Szara Myszka

12:39 Luźne Style 2 Comments

Witajcie Kochani! Ostatnio kompletnie nie mam weny do niczego. Rano kompletnie nie mam energii, ba nawet się nie potrafię obudzić. Ciągły brak słońca przyprawia mnie o lekką depresję (nie przepraszam dzisiaj słońce wyszło). Zauważyłam, że nie tylko mi doskwiera dołująca aura. Ludzie też chodzą ciągle poirytowani i wciąż burczą. 
Moje nastawienie oczywiście zmienia się nie jest stale negatywne. Im bliżej południa tym jestem weselsza, Gabusia daje mi dużo siły, oczywiście wsparcie Męża również jest bardzo cenne.

Często kiedy widuję kogoś ze skwaszoną miną to staram się uśmiechnąć, lub zagadać i wiecie co? W 99,9% ta osoba która pozornie wydaje się być mrukiem, przestaje nim być!
Serio nastawienie i energia jaką wnosimy oddziałuje na otoczenie i to bardzo. Nigdy nie oceniam ludzi po pozorach. Czasami niektórzy wydają się być niesympatyczni, ale jak tylko zmienią mimikę twarzy to zaczynają mieć barwę, z "szarej" widzę w ludziach kolory!
Moja szara stylizacja mówi o mnie tyle... trochę smutna babka i posępna, ale też zorganizowana i poukładana. Następnym razem obiecuję wprowadzić kolory ;)

Jeszcze żeby było wesoło to dużo rzeczy mi się psuje, same wydatki, napięte terminy, wciąż coś mi nie wychodzi, ciągłe bęcki, czasami się zastanawiam kiedy to się skończy :x
Kiedy zacznie się układać??

Mnie osobiście pozostaje mieć nadzieje na lepsze i starać się myśleć pozytywnie.
Wszystkim tym którzy też przez ostatni czas mają pod górkę życzę żeby w końcu było z górki, łatwo, miło i przyjemnie. 
Do następnego posta!













2 komentarze:

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*