Małe szczęście
Hej Kochane! Ostatnio nie pisałam, bo miałam bardzo dużo problemów. Niektóre jeszcze się nie wyjaśniły, więc pewnie znowu nie dam rady pisać. Wszystko spadło mi na głowę na raz. Znalazłam odrobinę czasu właśnie teraz.Z tych nieprzyjemnych spraw jakie mnie dotknęły to przymus uśpienia mojego staruszka dobermana. Był już bardzo chory i przedłużanie jego męki fizycznej nie miało sensu. Jest to straszne doświadczenie strata ukochanego psiego przyjaciela. Po całym zdarzeniu nie mogłam się pozbierać. Mam suczkę dobka, ale brakowało mi tego drugiego (po za tym spadło więcej nieprzyjemności). Suczka też była smutna, gdyż już nie miała swojego kompana. Teraz została sama. Ciągle mi brakowało drugiego psa, nie mogłam przestać o nim myśleć, codziennie płakałam... Brakowało mi psich rytuałów jakie mieliśmy, witania przez Hektora, spaceru, zwykłych czynności z nim związanych dosłownie wszystkiego, jego osobowości. Intensywnie rozmyślałam o tym swoim rozdarciu, przecież i tak czasu nie wrócę.Nie ma sensu zadręczanie się. Ciągłe przygnębienie nie pomaga w normalnym funkcjonowaniu.
Postanowiłam kupić drugiego psa i to jak najszybciej, póki moja suczka jest młoda i będzie chciała się bawić z maluchem. Zdecydowałam się na labradora. Pojechaliśmy z moim mężczyzną po szczeniaka ponad 300 km. Był już wieczór, gdy dojechaliśmy na miejsce, nic nie było widać. Przywitała nas stara rudera z kojcem na szczeniaki, właścicielki nie było, tylko jej mama. Psy nam pokazywała latarką, byłam w szoku że można tak potraktować człowieka który jedzie z daleka. Myślałam, że chociaż zabierzemy szczeniaki do domu, żebyśmy mogli wybrać jednego w normalnym świetle, ale się pomyliłam. Wybraliśmy tego który do nas podszedł i został na dłużej.
Poprzednie moje psy były kupowane od właścicieli dbających o zwierzęta.
Warunki w jakich były szczeniaki mnie oburzyły. Chętnie wzięłabym wszystkie. Mój piesio miał zaledwie 6 tyg, troszkę za wcześnie, jednak cieszę się, że zabrałam ją z tego okropnego miejsca.
Zastanawiam się jak można na zimnie trzymać szczeniaki w nocy?
Myślę sobie, że tak miało być, ten szczeniak w tym momencie był mi pisany. Przynajmniej ją uratowałam od złych warunków. Tacy ludzie nie powinni mieć żadnych zwierząt!
Gdy ją kupiłam nie mogłam się przyzwyczaić bo jeszcze myślałam o uśpionym Hektorze, jednak z dnia na dzień było już coraz lepiej. Ból po stracie przestał być już tak uciążliwy, obowiązki związane z posiadaniem szczeniaka, zmusiły mnie do koncentracji na nowych obowiązkach.Teraz już jak myślę o całej sprawie nie mam już tylu emocji w sobie. Wiem, że tak trzeba było postąpić. Na początku miałam mieszane uczucia do szczeniaczka, teraz kocham ją już bezgranicznie.
Szczeniak zaaklimatyzował się szybko, suczka ją bardzo mile przywitała. Teraz nie mogą bez siebie żyć. Tisa jest Kluski przewodnikiem, jest czuła i wyrozumiała. Ciągle się sobą zajmują, mam widowisko zamiast telewizji ;p;p Znowu się zaczęłam śmiać więc jest coraz lepiej.
Chociaż szczeniak rekompensuje mi inne życiowe problemy i mnie rozwesela.
Kilka zdjęć Kluski ;) Miłego oglądania.
Mam tylko nadzieje, że wszystko się jakoś ułoży, problemy się rozejdą, oszuści poniosą konsekwencje i sprawiedliwości stanie się zadość...
Pozdrawiam:
piekna psinka, to okropne, jak niektorzy potrafia traktowac zwierzeta ;/ dobrze, ze u Ciebie znalazla dobry domek :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że będzie rosła zdrowo ;)) teraz to moje oczko w głowie
Usuń[*]
OdpowiedzUsuńWiem, jakie to było trudne dla Ciebie, strata przyjaciela jest taka bolesna. Trzymaj się kochana:* Szlachetnie się zachowałaś biorąc tego szczeniaczka!!
OdpowiedzUsuńDzięki Kochana :** Żal mi tylko tych pozostałych psiaków ;/
Usuńnajważniejsze, że Ty pomagasz, całego świata nie da rady się zbawić. Dobrze, że dajesz przykład, niech się inni uczą;)
UsuńWitaj, przeczytałam calego posta i łzy mi stanely w gardle. Widze jak kochasz ziwerzęta i cierpisz po stracie dobremanka :/
OdpowiedzUsuńmasz teraz małą śliczna sunie która dogaduje się z ta ciut starszą i to jest ważne ! One Ciebie kocaja i potrzebują, wiec musisz sie im oddac bezgranicznie.
To że uśpiłas chorego, męczącego się psiego przyjaciela to nic złego - na pewno jest Ci wdzięczny za to że ukróciłaś mu cierpienia.
Pokazuj więcej zdjęć swoich psiaków - kocham zwierzeta więc chętnie popatrzę na Twoje :)
a zdradzisz mi jaki masz aparat ? bo jestem na kupnie i widze że Twoje foty sa wspaniałe :)
Pozdrawiam :)
Postaram się cykać małej fotki ;)) Dzieki, aparat to Canon 6d.
UsuńPozdrawiam :*
strata psa, z którym było się tyle lat, to ogromny cios.. coś o tym wiem i również jak najszybciej chciałam zapełnić tą pustkę.. co do takich pseudohodowców - to jest straszne, że "nikt tego nie widzi", ludzie traktują te szczeniaczki jak towar, a suczki jak maszynki do ich produkcji.. żałuję, że prawo jest tak mało rygorystyczne jeżeli chodzi o kary dotyczące przestępstw na zwierzętach..
OdpowiedzUsuńJa również normalnie zgłosiłam tą sprawę! więc wiesz... zobaczymy jak to się dalej potoczy. Okrucieństwo i bezduszność ludzka nie zna granic!Zwierzęta nie mają rozumu a mają serce, ludzie mają rozum, ale nie mają serca. Żal ;/
Usuńślicznotka! ja mam mieszańca labradora z czymś, jak był mały wyglądał identycznie :-) uwielbiam. ostatnio znalazłam zdjęcia jak był taki malutki.. słodki i grzeczny. dziś to diabeł! :-) mam nadzieję, że za rok będę mogła również przyprowadzić mu do domu kolegę lub koleżankę :-) bardzo dobrze zrobiłaś. a tę pseudo hodowlę należy zgłosić. skontaktuj się może ze stroną psygarnij.pl zainteresują się, albo powiedzą co zrobić dalej. Mam nadzieję, że szczeniaki trafią do dobrych domów, ale suczka, a ich matka też zasługuje na lepszy los! PS: wierzę w psi raj :-)
OdpowiedzUsuńDzięki Kochana, już zgłosiłam do TOZ-u, nie wiem jednak jak się to potoczy dalej... ja mieszkam 300km od tego miejsca więc nie będę w stanie tego zweryfikować.
UsuńStrasznie mi żal suczki, jednak nam jej nie pokazano!!! Wyobrażasz to sobie? Zawsze kupowałam psy trzymane w dobrych warunkach! Matka była nam pokazywana, a tu nic! szkoda słów!
Życzę Ci, żeby wszelkie problemy w końcu się skończyły. :)
OdpowiedzUsuńMy też zamierzamy wziąć pieska, ale dopiero na wiosnę, po moim porodzie. Już minął rok, jak nasz poprzedni czworonóg od nas odszedł, ale to ze starości. Jednak brakuje w domu psa, szczególnie jak jest dziecko, to wydaje mi się, ze lepiej się wychowuje jak jest zwierze w domu.
pozdrawiam
o matko jakie piękne szczęście... oczwyiście współczuje poprzedniego pieska... ale tak niestety musi być. Psinka ze zdjęcie jest taka urocza, że chętnie bym ją schrupała :3
OdpowiedzUsuńa co do hodowli... ludzie to chamy. I ich trzeba traktować podobnie -.-
zapraszam na "dwudaniowy" post! :)
Jejusiu! Jaki cudowny słodziak! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Zakochałam się, cudowny szczeniak, ależ chciałabym go przytulić :-) Śliczna Kluseczka :-)
OdpowiedzUsuńJa nie rozumiem, jak ludzie, którzy tak traktują zwierzęta, mogą je hodować ale tutaj wszystko rozgrywa się dla kasy, najważniejsze to dla nich zarobić i nieważne w jakich warunkach będą żyć. Dla nich zwierzęta to przedmioty a nie żywe istoty. Ciśnienie mi się podnosi, jak czytam o takim traktowaniu biednych zwierzaków :-/
Najważniejsze, że dasz psiakowi szczęśliwe życie :-)
Mała to niezły łobuziak, ale za to jaki puszysty i mięciutki ;p no jest co tulić ;)
UsuńJa z mojej strony dam psu wszystko co mogę! ale przede wszystkim szacunek do tej istoty!
Dziękuję Kochana :** Chciała bym żeby już było dobrze, bo póki co żyje jak na szpilkach ;// Tak pustka po stracie psa jest ogromna, nawet w przypadku posiadania dwóch. Człowiek traktuje psa jak członka rodziny.
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że Dzieci powinny się wychowywać ze zwierzakami! Wtedy lepiej się rozwijają mentalnie i fizycznie, pies potrafi być cudowną terapią na troski, uczy szacunku do przyrody i otoczenia, przede wszystkim uczy nas odpowiedzialności i brzdąca przy okazji też ;)
Śliczny Piesio! : * Obserwuję < 3 .
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na nowo odświeżony blog : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Oraz info! : *
Pozdrawiam : )
Bardzo mi przykro. Jakiś czas temu pisałam posta "sesje radości" (post z 28 listopada), o tym jak właściciele żegnają się ze swoim pupilami. Wiem że jest Ci ciężko, gdyż sama mam zwierzątko w domu. Jednak mam nadzieje że smutek szybko minie... a nowy piesio jest uroczy.
OdpowiedzUsuńPiesek jest przepiękny :) masz dobre serce i bardzo dobrze postąpiłaś przygarniając to maleństwo :)
OdpowiedzUsuńNie mogę czytać takich postów - bo krew się we mnie gotuje :[
OdpowiedzUsuńJak mogą tacy ludzie w ogóle istnieć ? ;[
Normalnie bym ........... :[
U nas na osiedlu jest na balkonie cały rok wystawiona paużka - idioci nawet w zimę trzymają ją na zewnątrz tylko przykrywają kocykiem - bez opamiętania dosłownie ;/
Wiem co przeżyłaś usypiając psa bo ja też musiałam to zrobić :( Lała się mu z pyszczka woda był wycieńczony i cóż.;/ Ale zaraz zakupiłam drugiego takiej samej rasy - nigdy pamieć o tamtym nie pójdzie w kąt a nowy odziedziczyl nawet imię poprzedniego :)
A co do nowego nabutku - piękna! A w oczach widać, że kiedyś było inaczej :*
Very beautiful dog!!!
OdpowiedzUsuńGreat pictures!!!
If you want, we can follow each other. Kisses
http://fashionsecrets-oksana.blogspot.com
Kluska jest pełna uroku, niech si zdrowo chowa :)
OdpowiedzUsuńco do straty psiaka - współczuję, nasz odszedł po 13 latach, było to bardzo bolesne, na tyle że nie zdecydowałam sie już na kolejnego psiaka, choć teraz po latach mam coraz większa ochotę na psa nikt tak nie czeka i tak nie wita człowieka w domu jak pies ;)
Współczuję przeżyć, życzę szybkiego powrotu do równowagi :*
Labradory to najcudowniejsze psy
OdpowiedzUsuńjejku jaki słodziak <3
OdpowiedzUsuńjaki słodziutki!!!!piękne zdjęcia!!!pozdrawiam buziaki :-*
OdpowiedzUsuńŚliczności! I oczywiście łączę się z Toba w bólu po stracie jednego psa, ja niestety musze się tez na to szykowac (ale jak to zrobic...?) bo moje niestety też nie młodnieją...:/
OdpowiedzUsuń