Golden Box nowości od Golden Rose usta i brwi

Hej Kochani!

Moje testy GoldenBoxa od Golden Rose dobiegły końca. Tym razem same nowości! pomadki których kolory dopiero wchodziły na rynek, więc miałam okazję być jako jedna z pierwszych, która mogła je przetestować.
Pomadki z srerii Soft & Matte Creamy Lip Color - Matowe pomadki do ust, dwa odcienie pomarańcz i róż o numerach 119 i 120.
Kolejnymi trzema "cukiereczkami"  są pomadki z serii Longstay Liquid Matte Lipstick- matowa pomadka do ust w płynie, odcienie wina 30,  pomarańczu 31, różu 32
Kolejnymi nowościami są pudrowe kredki do brwi Eyebrow Powder Pencil w odcieniach brązu o numerach: 102,105,106.



Dla przypomnienia opis:
Soft & Matte Creamy Lip Color - Matowa pomadka do ust - Golden Rose

Lekka i długotrwała formuła pozostawia na ustach matowe, w pełni kryjące wykończenie.
Innowacyjny skład sprawia, że produkt łatwo i wygodnie się aplikuje.
Dodatkowo jego niezasychająca formuła nawilża usta nie dopuszczając, by kolor wyblakł lub by zaaplikowany produkt pękał na ustach.
Zawiera zmiękczające i nawilżające olejki jojoba i awokado.


Moje wrażenia:

Seria Soft & Matte Creamy Lip Color to seria "półmatowa", bardzo delikatna konsystencja- takiego choćby musu. Świetnie się rozprowadza na ustach. Jest mocno napigmentowana, nie dużo produktu potrzeba, aby dokładnie pokryć kolorem wargi. Gąbeczka jest świetnie skonstruowana, tak aby można nią było uzyskać bardzo dokładny kontur.  Formuła nie wysusza ust. Pachnie bardzo delikatnie, mi przypomina zapach kakao. Usta się nie kleją ani nie lepią, naturalnie się wyciera.  Jeśli coś jemy, lub pijemy, no to już gorzej, należy ją poprawić.

Odcień 119 to odcień pomarańczu soczysty z nutką koloru pomidorowego (czyli dość ciepły odcień), na ustach zostaje efekt  matu z delikatnym połyskiem.

odcień 119

odcień 119

Próbowałam używać odcieni do opalonej skóry oraz już normalnej. W obu wersjach pomarańcz prezentuje się pięknie. Kolor 119 wygląda tak na mojej nie opalonej skórze. Mocna pigmentacja, bardzo ładnie podkreśla biel zębów. 

Odcień 120 różowy:
 piękny róż, mi osobiście przypominający kolor jaki miała lalka Barbie ;) Jak byłam małą dziewczynką, to zawsze mi się taki kolor ust podobał. 

odcień 120

odcien 120

Zawsze lubiłam różowe kolory, później z upływem lat się to nieco zmieniło. Wolałam stonowane kolory, jednak czuje się fantastycznie w tej barwie.


119 i 120

Jeśli chodzi ogólnie o trwałość, to na moich ustach seria Soft & Matte Creamy Lip Color utrzymuje się kilka godzin, dopóki czegoś nie zjem. Później trwałość jest dużo słabsza, ale to raczej naturalne i nie jest to według mnie minus. Zdecydowanie mogę stwierdzić, że te pomadki wyglądają na ustach "zdrowo" dzięki subtelnemu połyskowi i zdolności do nie wysuszania warg.  Usta wyglądają ponętnie i mam wrażenie pełniejszych ust. Kolory 119 i 120 to takie optymistyczne i wesołe odcienie, myślę że będą pasować każdej dziewczynie. 

30, 31,32

Seria Longstay Liquid Matte Lipstick - Matowa pomadka do ust w płynie trzy kolory 30, 31, 32. 

Dla przypomnienia opis:
Pomadka w płynie gwarantuje perfekcyjne, pełne pokrycie ust matowym kolorem przez wiele godzin, bez uczucia przesuszenia i lepkości.
Lekka formuła wzbogacona w witaminę E i olej z awokado sprawia, że usta stają się niezwykle nawilżone i gładkie.
Elastyczny aplikator i kremowa konsystencja zapewniają wygodne rozprowadzanie produktu.
Po aplikacji należy odczekać chwilę, aby uniknąć rozmazania.
Produkt łatwo można zmyć przy pomocy dwufazowego płynu do demakijażu.


Moje wrażenia:

Matowe pomadki od Golden Rose są dla mnie super! Używam ich bardzo często i mam ich sporą kolekcję, którą wciąż powiększam. Uwielbiam je! za co?
Za trwałość, wykończenie, zapach (mi przypomina krem waniliowy), kolory, wyrazistość!
Pomadki Longstay Liquid Matte Lipstick mnie osobiście nie wysuszają (choć wiem, że tutaj jest kwestia sporna, każdy ma inną skórę, moja natomiast na nie super reaguje).
Moja rada jest taka, żeby stosować przed użyciem dobrą pomadkę ochronną (fajna jest od GR), ale świetnie też się sprawdzają inne, potem odciskam pomadkę ochronną na chusteczkę i maluję matami!
Za każdym razem jak testuję ten produkt jestem zdumiona jak pięknie wyglądają moje usta! Mogę je kształtować dowolnie!

odcień 30
Longstay Liquid Matte Lipstick odcień 30 kolor czerwonego wina!
Uwielbiam go! Można łączyć go z różnymi stylizacjami, wariacja modowa mile widziana, od stylowego look-u, do codziennej stylizacji, tym bardziej, że mamy piękna złotą i kolorową jesień!
odcień 30

odcień 30


Longstay Liquid Matte Lipstick odcień 31 pomarańcz
odcien 31

Jest to zdecydowanie odcień jakiego szukałam!  Taki kolor na granicy czerwieni, różu i pomarańczu! To zdecydowanie mój ulubieniec, na ten sezon i chyba nie tylko na ten! ;)
Dlaczego? Daje piękne wykończenie, uwielbiam jak wygląda i do tego ten mat....!!!
 Oprócz tego uwielbiam odcienie pomarańczu liści na drzewach, jesienne potrawy dyniowe, kolory zachodu słońca!  Jednak można spokojnie używać tego odcienia przez cały rok! Jest tak bardzo uniwersalny.
Świetnie się czuje w tak ocieplających moją urodę barwach.

odcien 31


Longstay Liquid Matte Lipstick 32 kolor różowy
odcien 32

Kolor piękny, bardzo dziewczęcy, jeśli jesteście miłośniczkami kolorowych, wesołych ust, to coś dla Was! Mat jest piękny! Jakoś kojarzy mi się z wakacjami. 

odcien 32


Moim nr 1 jest Longstay Liquid Matte Lipstick, jestem zakochana od początku odkąd je mam, w tym trwałym mocnym macie.  Z tych trzech perełek uwielbiam nr 31. Ten, właśnie ten to strzał w 10! 
Pamiętajcie, że decydując się na te intensywne i mocno kryjące maty, będziecie potrzebowali dobrego płynu micelarnego aby je zmyć. 


Niezależnie na co się zdecydujecie czy na totalny mat- intensywny i trwały, czy na "śmietankowy półmat",  każda opcja wypada bardzo korzystnie. Nie tylko pod kątem kolorystycznym, ale trwałości, łatwości aplikowania.  Nie mogę też powiedzieć że Soft & Matte Creamy Lip Color jest gorsza, bo nie jest!
Na pewno gama kolorystyczna jest bardziej stonowana, wykończenie jest leciutko połyskujące. Pięknie produkt się prezentuje na ustach. Świetnie się go aplikuje. Niektórzy twierdzą że im nie wysusza ust, mi też nie ;)

Swatche GR 119, 120, 30, 31 ,32
Zaczynając od prawej strony Soft & Matte Creamy Lip Color 119,120 kolejno
 Longstay Liquid Matte Lipstick 30, 31 i 32

Wszystkie nowe odcienie pomadek są bardzo piękne, kolorowe i wyraziste. Idealnie wpisują się w klimat jesieni, cudownie ożywią każdą stylizacje. Nadają twarzy charakter i podkreślają urodę.



Eyebrow Powder Pencil - Puder do brwi w kredce - Golden Rose kolory 106, 105 i 102

Podkreśla i modeluje brwi, a dzięki swojej delikatnej i miękkiej formule nadaje perfekcyjny wygląd.
Pomaga nadać określony kształt i uwydatnić brwi, dzięki czemu zapewnia naturalny efekt przez cały dzień.
Należy użyć pędzelka, aby rozprowadzić kolor i uzyskać naturalny wygląd.
Szczoteczka umieszczona na końcówce służy do wyczesywania brwi oraz usuwania nadmiaru produktu.


Moim zdaniem:

Kredki bardzo dobrze się aplikuje, nie są zbyt twarde, ani za miękkie. Nawet ciemny odcień można delikatnie rozprowadzić i nie zrobimy sobie nim"krzywdy". Bardzo dobra jest dołączona z drugiej strony do produktu szczoteczka rozczesująco-modelująca. Producent zaleca dopieszczenie i złagodzenie efektu pędzelkiem, ja jednak nie miałam takiej potrzeby, tak fajnie i prosto się nimi operuje, że nie jest to bardzo potrzebne, ale jeśli ktoś woli.



Dzięki fajnej formule i konsystencji możemy bardzo ładnie uzupełnić i wymodelować brwi, bez stresu, że zbyt mocno wyjdzie nam efekt końcowy. Taki produkt jest czymś czego szukałam, dość szybko i sprawnie sobie z nim radzę.  Efekt końcowy jest bardzo ładny widać na wszystkich makijażach na wcześniejszych zdjęciach.

102, 105, 106
Kolory kolejno od góry 102,  105, 106

Moim ulubieńcem jest kolorek 105. Świetne jest też to, że kredki są dość długie więc starczą na dłużej.

Według mnie bardzo fajna paczuszka GoldenBox w której było wiele pięknych kolorów i świetny produkt w postaci kredki do brwi!

Drugie urodziny Gabusi

Hej Kochani!!
Taki spóźniony post urodzinowy naszego skarbu, ale jest! Powstał, obiecałam sobie, że go opublikuje i tak też uczyniłam. Chcieć to móc! Musiałam się troszkę odrobić z pracą. Mimo tego, że jest wiele przeciwności losu, to ja się nigdy nie poddaje.

Mieliśmy ogromne szczęście w tym roku, gdyż była piękna pogoda i mogliśmy zrobić imprezę w ogrodzie. To był ciepły, spokojny dzień. Postaraliśmy się jak mogliśmy, ja udekorowałam część ogródka. Wszystko po to, aby ten malusieńki Człowieczek poczuł że jest to Jej święto. Babcia  ukochana upiekła torcik urodzinowy, oczywiście obiad też był zrobiony przez nas tradycyjnie i po rodzinnemu :)

Jestem przerażona świadomością, że czas tak strasznie przecieka mi przez palce. Niedawno dopiero co ją rodziłam, ach pamiętam to jakby to było wczoraj... a teraz? już skończyła 2 latka!
Jest piękna i mądra, ma dobre serce. Kocham ją najmocniej na świecie, ale chyba nie tylko ja!
Moja Siostra i Jej mąż również ją rozpieszczają, a o moich Rodzicach to już nie wspomnę! Największy skarb, jaki mógł się nam przytrafić. Nie potrzeba telewizji, każdy na Nią patrzy z ogromnym podziwem i z przyjemnością.
Prawdziwą nagrodą za trud wykonania tortu przez Babcię, były oklaski Gabrysi oraz okrzyki radości, sami byliśmy zdziwieni bo zjadła cały kawałek ;P

Oczywiście nie jest jak w bajce, bo to życie. Niestety nie cała rodzina zaakceptowała Gabi. Część postanowiła udawać, że nie istnieje, a część zrobiła na złość w odwecie. Ja nauczyłam się z tym żyć, choć wiem, że będę musiała dziecku pewne rzeczy tłumaczyć, że to nie jej wina.  Im będzie starsza tym więcej pytań w końcu będzie zadawać . Jeszcze ciężkie czasy przed nami. Głową muru nie przebiję. Uważałam że warto z ludźmi dobrze żyć i być życzliwym, tak jednak zmieniłam zdanie. Kiedy jeszcze Gabrysi nie było na świecie, to panował względny pokój. Byłam fajna, bo można było wykorzystywać moją naiwność. Odkąd się pojawiła na świecie, chyba stała się kartą przetargową  i powodem do rywalizacji, solą w oku. Jednym widocznie wolno mieć dzieci w rodzinie, a innym nie.

Zawsze powtarzam że dzieci nie są niczemu winne, to nowe życie, które samo się na świat nie prosiło. Dzieci mają swych potomków, osoby których się nie da wyrzec, czy by tego chcieli czy nie. Świat dorosłych jest paskudny, zmanierowany, zakłamany, zazdrosny, fałszywy.
Patrzę tak na nią i jest mi ogromna szkoda, bo teraz jest taka dobra, radosna, czysta, a świat i ludzie ją popsują! Zdeptają jej dobroć i mocno rozczarują. Przecież musi żyć w tej rzeczywistości jaka nas otacza! Nie mogę Jej chronić przed światem, choć póki mogę to, to robię ;)

Jestem Mamą mojego dziecka i to nie z obowiązku ją Kocham, kocham ją bo mam z nią więź! Bardzo mocno pragnęłam ją urodzić, bardzo o nią dbałam i dalej to robię. Choć ideałem nie jestem, ale wiem, że pewne rzeczy robię w konkretnym celu. Czasami mam dość więc krzyknę, czasami na chwilkę wyjdę z siebie, ale zaraz wracam ;)
Wszystko co mam oddaje Jej i dla Niej robię, ba! nie tylko ja! mój Mąż chyba jeszcze bardziej ześwirował na Jej punkcie ;)

Nie wyobrażam sobie żeby wygnać moje dziecko z domu, porzucić, czy przestać się nim interesować, czy rozmawiać! Jest moja i zawsze będzie, nikt tego nie zmieni.  Wiem, że jako człowiek da mi popalić, pewnie nie raz się i ja rozczaruje, ale jest częścią mnie i będę ją wspierać póki żyję.

Tak wyglądał nasz dzień ;)















  





















Kochane Dziecko! Życzę Ci żebyś była mądra i rozważna, żeby było dane Ci zaznać prawdziwe szczęście i dobro ludzkie! Bądź dobrym człowiekiem, rośnij pięknie i nas Kochaj !