Madame Brown by Orsay

Hej!
Dzisiaj Ponury dzień, jednak moje nastawienie wcale nie jest ponure. 
Cieszę się z jesieni, która na dobre zawitała. Poranki i wieczory są już bardzo chłodne, więc dobrze zaopatrzyć się w ciepły otulający płaszczyk.
Moje ulubione barwy na nadchodzące dni to brązy, różne odcienie. Płaszczyk w kratę jest moim ulubieńcem, elegancka ażurowa koszula, przewiewna w połączeniu z czekoladowymi spodniami oraz torebką i paskiem w odcieniu Camelowym. Odpowiednio połączone ze sobą brązy potrafią stworzyć elegancki outfit. 

Jesień przybiera wiele odcieni brązu więc stała się moją inspiracją na ten sezon. 
Całą stylizację znajdziecie w Orsay! Mają obecnie tyle pięknych rzeczy, że ciężko zdecydować się na jedną rzecz!! Można łączyć ze sobą wiele printów, kolorów i tekstur!










Szaro beżowa look Orsay


Hej!
Kto czuje już w kościach jesień i to porządnie? My już bardzo!
Wymieniamy garderobę na cieplejszą?
Przyznajcie się że sweterki już powyciągałyście z szafy😉
Ja oczywiście również. Mam dla Was jesienną, ale stonowaną stylizację od Orsay. Moje barwy połączenie szarości i beżu. 
Płaszczyk w grafitowym odcieniu, do tego bardzo wygodny i przejściowy sweter, pod nim piękny koronkowy top! Mięciutkie szare spodnie z pięknymi detalami -czyli naszyte guziczki😍
Całości nadaje elegancji piękna elegancka i bardzo pakowna torebka z kokardką.
Moja ulubiona jesienna stylizacja!
Orsay przygotował piękną modową ofertę, ciężko się zdecydować na jedną rzecz!















Jesień to fajna pora na łączenie kolorów, tekstur i warstw ubrań, osobiście bardzo ją lubię,
Pozdrawiam i do usłyszenia!

Teneryfa moje wrażenia

Majówka na Teneryfie! Taki był nasz wybór w tym roku. Lot samolotem 5 godzin, które minęły nam jak 15 min, poznaliśmy fantastycznych ludzi i przegadaliśmy cały lot i lądowanie😜. Lotnisk na Teneryfie są dwa -my mieliśmy okazję lądować w Porcie lotniczym Reina Sofía, które jest dość duże, piękne i nowoczesne. 

Będąc na spotkaniu z rezydentem Itaki, oświadczono nam że grasują po wyspie złodzieje, czego strasznie się przestraszyłam, jednak później się okazało, że chyba za bardzo nas Pani nastraszyła. Prawdopodobnie żeby nie wynajmować auta i korzystać z ich wycieczek. Szczerze powiem, że ani razu nie widzieliśmy podejrzanych typów kręcących się przy autach.  Rezydenci ewidentnie byli nastawieni na sprzedawanie biletów w różne miejsca, mówiąc że wszędzie są straszne kolejki. My jednak wszystko zdecydowaliśmy się zwiedzać na własną rękę.  Mamy swoje rozumowanie i powiem Wam że wyszło nam dużo taniej, bez kolejek i wygodnie bo w aucie z wypożyczalni! Jedziesz kiedy chcesz, wracasz kiedy chcesz, zatrzymujesz się i zwiedzasz po drodze co chcesz,  jesz w knajpce w jakiej chcesz!Jedynie jaką wycieczkę wykupiliśmy przez rezydenta, to rejs na La Gomerę, tą wycieczkę bardzo polecam! Tam przewodnikiem była Pani Małgosia która totalnie oczarowała mnie opowieściami o wyspach, swoją wiedzą-szacunek! Bardzo przyjemne wspominam tę wycieczkę.  

Wybraliśmy lokalizację naszego hotelu na północy wyspy, która jest najbardziej zielona, jest piękna, ale i chłodniejsza. Piękne miejsca są nie, aż tak daleko zlokalizowane do zwiedzania nawet na piechotę. Jeśli kochacie rośliny to polecam wybrać się do zlokalizowanego na Północy ogrodu botanicznego Jardín Botánico,  w którym można usiąść na ławce popatrzyć na wspaniałą niespotykaną , egzotyczną roślinność i drzewa. 
Północ oferuje również inne atrakcje, są tam piękne budynki, miasta, mnóstwo sklepów jeśli ktoś lubi - fajne ceny, masę restauracji.
Na północy znajduje się również przepiękne ZOO Loro Parque oraz niesamowite baseny z naturalną oceaniczną wodą Lago Martinez zaprojektowane przez kanaryjskiego architekta César-a Manrique.

Teneryfa to wyspa na której tak na prawdę znajdziecie wszystko! Od prawdziwej komercji parków rozrywki dla turystów, super plaż nawet i tych z białym piaskiem, od groma sklepów, kawiarni i restauracji, po miejsca spokojne zaciszne. Dostaniecie i to Wam  mogę obiecać przecudowne widoki! Znajdziecie jedną dużą autostradę biegnącą wzdłuż oceanu, oraz wiele krętych ciasnych uliczek, które dla koneserów motoryzacji sprawiają ogromną frajdę. 
Klimat nie jest jeden, lecz mamy do czynienia z różnymi mikroklimatami, w zależności do którego miasteczka się udamy, tam będzie inaczej, wszystko związane jest z ukształtowaniem, terenu, wysokościami-wulkanem El  Teide :)
W maju dobrze się zaopatrzyć w lekki sweter lub bluzę, długie spodnie ale nie za ciepłe czy leginsy. Jeśli jeździcie autem to warto sobie ubrania trzymać w aucie i się przebrać. Jeśli kochacie treking to tu go znajdziecie i koniecznie zabierzcie dobre obuwie trekkingowe!

W zasadzie nie było takiego miejsca które by mi się nie podobało, jednak należy się z tym liczyć że na wyspie jest mnóstwo turystów, więc jest dość tłoczno. Jeśli chcecie wypocząć poopalać się jest mnóstwo plaż, nawet te bardziej komercyjne są na tyle duże, że każdy znajdzie spokojnie miejsce dla siebie. Jeśli szukacie spokoju to należy szukać mniej komercyjnych miasteczek.

Jeśli chodzi o kuchnię kanaryjską, to ja szczególnie za nią nie przepadam.  Na tą chwilę moje smaki  smaki to nasza kuchnia i np. kuchnia chińska, wietnamska to moje klimaty, pikantne kwaśne słodkie i słone, natomiast kanaryjska jest dobra bo świeża, ale nie jest bardzo pikantna, dla mnie mdła(oprócz sosu mojo tam nic mocniejszego nie udało mi się próbować)

Teraz pokażę Wam zdjęcia jest ich masa, ale to są wspominania!!!. Zwracam szczególną uwagę na gatunki roślinności, tekstury, owoce, detale architektoniczne. Wchodząc do ogrodu czułam się jak w niebie, uwielbiam takie miejsca, do zoo byłam zachwycona warunkami jakie mają zwierzęta. Będąc na szczycie El Teide nie czułam się dobrze, gdyż opar siarki plus ogromna wysokość ponad 3tyś m.n.p.m dają nieźle popalić organizmowi i to każdemu! Sam widok też szczególnie mnie nie powalił, gdyż nie było stromizn, to raczej marsjański widok. Jednak duma mnie rozpiera że udało mi się być aż tak wysoko w śród chmur! Patrzeć na oddalone pozostałe oddalone wyspy archipelagu. 

Jeśli również chcecie sporo zobaczyć, to odwiedzając Teneryfę trzeba zaopatrzyć się w sporą gotówkę, nie będę się zbytnio rozpisywać, ale za wszystko trzeba tam płacić, za każde dosłownie wejście.















































Za co pokochałam północ? Za to że jest tam wszystko na właściwym miejscu, jest zielono, zadbane rabaty i otoczenie, pełno lokalnych knajpek, które przyciągają ciekawą architekturą i zapachem kawy. Jest gdzie spacerować, usiąść pokontemplować, pozwiedzać. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nawet jest wiele rozrywkowych miejsc kąpielisk, dużo sklepów nawet tych ekskluzywnych ( dla mnie jednak nie jest to istotna sprawa, jadę na wakacje oglądać nie na zakupy jednak jeśli ktoś lubi to ma w czym wybierać).  


























































































































































































































































































































































































































































































































Ja bardzo polecam tą wyspę, chętnie wróciłabym tam w każdej chwili!

Zakaz kopiowania zdjęć! Zdjęcia są mojego autorstwa oraz moje Męża-zdjęcia są własnością bloga www.luznestyle.pl
Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się ze mną! Nie kradnij!