Pielęgnacja włosów z PHYTO Paris PHYTOMILLESIME

10:31 Luźne Style 1 Comments

Witajcie Kochani!

Miałam okazję przetestować produkty od PHYTO Paris. Dostałam zestaw do rytuałów pielęgnacyjnych, które z ogromną ekscytacją tesowałam. Dlaczego? Obietnice i informacje jakie uzyskałam na temat tych produktów ogromnie mnie zaciekawiły i zachęciły do testowania! Zapraszam zatem do zapoznania się z informacjami na ten temat, które jako prawdziwa"włosomaniaczka" postanowiłam zgłębić.

Jak to wszystko się zaczęło?
Marka Phyto Paris (jak łatwo można wywnioskować jest z Francji) jest na rynku od 1964 roku, założycielem jej jest wizjoner fryzjerstwa i stylista gwiazd (tj. Jacie Kennedy czy Brigitte Bardot) Patrick Alès. Założeniem Patricka jest aby "...uwolnić skórę głowy i włosy od agresywnych preparatów myjących...". Mnie osobiście to hasło uderza prosto w sendo, którego zawsze szukałam w kosmetykach pielęgnacyjnych do włosów.  Zdanie "SKÓRA GŁOWY" rzadko się pojawia w kosmetykach myjących, zazwyczaj czytamy wyłącznie "do włosów", a przecież wszystko zaczyna się od skóry głowy. Tego hasła mi brakuje w 90% produktów marek na naszym rynku. Nigdy nie kupuję szamponów do włosów! Przy zakupie szamponów zawsze czytam etykiety, bo pierwsze należy pielęgnować skórę głowy, od niej wszystko się zaczyna,czyli stan naszych włosów.

Wieloletnie badania pozwoliły marce na dobór odpowiedniej ekstrakcji roślin i naturalnych składników aktywnych do uzyskania zamierzonych celów pielęgnacyjnych. Stworzono kuracje zawierające do 100% składników roślinnych bez dodatków wody i wykorzystano prawie 500 substancji aktywnych, a efektywność została potwierdzona w międzynarodowych testach klinicznych.  Ponad 50-letnia wiedza pozwoliła na uzyskanie unikatowej metody tworzenia formuł, które uwzględniają specyficzne potrzeby włosów. Produkty są tworzone tak aby pielęgnować włosy od nasady aż po same końcówki, przy zastosowaniu pełnych kuracji szanujących naturę włosa. 
Ciekawostką jest to, że w produktach Phyto Paris wodę zastąpiono wywarami roślinnymi, tak aby zagwarantować duże wysycenie składnikami aktywnymi. Opakowania nadają się do recyklingu. 


Czytając troszkę na ten temat, poczułam ogromne wzruszenie, że ktoś potrafi tworzyć nie tylko dla zarobku! Chodzi przede wszystkim o dobro włosów! TAK! mam fioła na punkcie swoich włosów i wcale się tego nie wstydzę! Moja obsesja już trwa odkąd skończyłam szkołę podstawową!

Zestaw zwierał do testów:
Szampon, maskę odżywiającą, nieobciążający koncentrat wzmacniający włókno włosa oraz mgiełkę chroniącą kolor.


Zapewnienia producenta :
Seria PHYTOMILLESIME do włosów farbowanych i rozjaśnianych lub z pasemkami (czyli takich jak moje)
Rytuał pielęgnacyjny przedłuża trwałość koloru chroniąc go przed wypłukiwaniem i blaknięciem. Dodatkowo regeneruje włosy farbowane i dodaje im blasku.
Włosy wygładzone i  jedwabiście miękkie, kolor pogłębiony i podkreślony.

Phyto Paris proponuje nowy, niezbędny gest, służący zachowaniu piękna koloru przy każdym myciu-Fiksator Koloru (Color Locker) Ten innowacyjny preparat o wysokiej zawartości kompleksu  Color Locker przeciwdziała wypłukaniu pigmentów, dodatkowo utrwalając kolor.

Składniki naturalne:
-Roślinny kompleks Color Locker;
-Ekstrakt z jabłka Red Love
-Ekstrakt z hibiskusa



Od producenta:
Szampon upiększający kolor -WŁOSY FARBOWANE, Z PASEMKAMI I ROZJAŚNIANE
PHYTOMILLESIME

W ciągu pierwszych dni po koloryzacji włosy są miękkie i sprężyste, a ich kolor intensywny i pełen blasku. Jednak wraz z upływem czasu kolor blaknie, a włosy tracą połysk i stają się matowe. Łagodnie pieniący się szampon, bez zawartości siarczanów, zapewnia ochronę koloru przed blaknięciem. Włosy stają się nieskończenie jedwabiste i lśniące.
Sposób użycia z etykiety butelki:
Nanieść szampon na wilgotne włosy. Delikatnie masować do uzyskania piany, a następnie spłukać. Powtórzyć tą czynność i pozostawić na dwie minuty, aby wzmocnić działanie pielęgnacyjne włosów. Dokładnie spłukać.

Składniki aktywne:
Wyciąg z szarotki alpejskiej o właściwościach przeciwutleniających, nadaje włosom jedwabistą miękkość i łagodzi podrażnienia.
Ekstrakt z jabłka Red Love®, potężny antyoksydant, chroni włókno włosa przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, wzmacnia włosy i przedluża trwałość koloru.
Wyciągi z owoców i kwiatów jabłoni oraz ekstrakt z hibiskusa delikatnie wygładzają i scalają łuski włosów dodając im intensywnego blasku.
Działanie:
- ZAPOBIEGA BLAKNIĘCIU KOLORU
- CHRONI I PRZEDŁUŻA TRWAŁOŚĆ KOLORU
- ZAPEWNIA WŁOSOM MIĘKKOŚĆ I BLASK

Moim zdaniem:
Opakowanie: metalowe,w złotym odcieniu wygląda bardzo ekskluzywnie, otworek jest większy niż w innych szamponach jakie maiłam okazję testować. Ktoś przewidział, że za jednym zamachem można nabrać tyle kosmetyku ile trzeba i to mi się bardzo podoba!

Zapach: Obłędnie kwiatowy, testowałam na początku ten szampon gdy pogoda była jeszcze kiepska i było zimno. Przy użyciu tego szamponu, na chwilę przeniosłam się do letniego ogrodu pełnego pachnących kwiatów, od razu zrobiło mi się przyjemniej. Takie SPA dla zmysłów.

 Szampon lekko się pieni, podczas mycia bardzo ładnie zbiera wszelakie zanieczyszczenia, aż widać jak mocno zabrudzona jest woda podczas spłukiwania. Stosowałam się do zaleceń i myłam je 2 razy. Włosy są czyste, ale łuski nie są bardzo pootwierane, dzięki temu nie miałam wrażenia, że są porowate, czy suche, nie były splątane. Bardzo fajny efekt, który mnie zaskoczył. Zwłaszcza po wykonaniu wszystkich rytuałów widoczne były moje jaśniejsze pasemka z czego bardzo się ucieszyłam.

Na prawdę polecam potrzymać szampon 2 minuty na włosach bo mamy wtedy gwarancje, że składniki aktywne wnikną do włókna włosa i go widocznie oczyszczają.Zyskuje na tym również późnej nasz odcień włosów.

Włosy zaczynają się tłuścić w moim przypadku po 3 dniach, czyli całkiem przyzwoicie. Jedyny minus jest taki, że na 4 dzień mam uczycie swędzenia i gdzieniegdzie wyskakują małe swędzące krostki, a moja skóra głowy jest bardzo wrażliwa. Pozytywne jest to, że nie wystąpił po szamponie łupież ani razu. Moja skóra głowy go nie polubiła, ale włosy są pięknie przygotowane do dalszego zabiegu, ładnie oczyszczone, ale nie wyjałowione.
Dobór szamponu w przypadku tak problematycznej skóry jak moja jest trudny. W ofercie Phyto Paris, jednak można znaleźć szampony do skóry głowy z różnymi problemami, tej z podrażnieniami również. Powiem, że sama już się orientowałam gdzie można je dostać w moim mieście i będę ich szukać, bo bardzo chętnie przetestuje szampon leczniczy do mojej dokuczliwej dolegliwości.

Maska upiększająca kolorWŁOSY FARBOWANE, Z PASEMKAMI I ROZJAŚNIANE PHYTOMILLESIME
od Producenta:
W ciągu pierwszych dni po koloryzacji włosy są miękkie i sprężyste, a ich kolor intensywny i pełen blasku. Jednak wraz z upływem czasu kolor blaknie, a włosy stają się matowe.
Wzbogacona w masło arganowe maska, głęboko naprawia i odżywia włókno włosa osłabionego podczas koloryzacji. Chroni kolor i zapobiega jego blaknięciu. Włosy są głęboko odżywione i zregenerowane, jedwabiście miękkie, a kolor podkreślony i pełen głębi.
DZIAŁANIE:
- REGENERUJE I ODŻYWIA WŁOSY
- CHRONI I PRZEDŁUŻA TRWAŁOŚĆ KOLORU
- UŁATWIA STYLIZACJĘ WŁOSÓW
- PODKREŚLA KOLOR I NADAJE BLASK
SKŁADNIKI AKTYWNE PHYTO:
Masło arganowe regeneruje i odżywia włókno włosa.
Ekstrakt z jabłka Red Love®, potężny antyoksydant, chroni włókno włosa przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, wzmacnia włosy i przedłuża trwałość koloru.
Wyciągi z owoców i kwiatów jabłoni oraz ekstrakt z hibiskusa delikatnie wygładzają i scalają łuski włosów dodając im intensywnego blasku.
 SPOSÓB STOSOWANIA:
Włosy cienkie:
Po umyciu osuszyć włosy ręcznikiem, a następnie nałożyć ilość preparatu wielkości orzecha laskowego na całą długość włosów aż po końcówki. Pozostawić na 2-3 minuty, następnie rozczesać i obficie spłukać.
Włosy grube:
Po umyciu osuszyć włosy ręcznikiem, a następnie nałożyć ilość preparatu wielkości orzecha laskowego na całą długość włosów aż po końcówki. Pozostawić na 5-10 minut, następnie rozczesać i obficie spłukać. W przypadku dostania się preparatu do oczu obficie spłukać letnią wodą.


Moim zdaniem:
Pudełeczko z opakowaniem, piękne! Zapach delikatny i świeży-kwiatowy
Konsystencja maski, bogata, gęsta.

Moje włosy są grube, gęste, mocno porowate. Po nałożeniu maski trzymam ją 10 min i porządnie spłukuje. Pięknie kwiatowo i delikatnie pachnie. Podczas spłukiwania, włosy są nadal lekko splątane, jednak po dokładnym spłukaniu rozczesują się dobrze. Podoba mi się, że ta maska nie obciąża bardzo włosów. Pomaga wydobyć ich kolor i naturalny blask. Nie są przesadnie wygładzone, takie jakby naturalnie gładkie, ale miękkie w dotyku.

Suszenie: W moim przypadku zawsze strumień gorącego powietrza i giga szczota okrągła 80mm ;) W ten sposób je zawsze modeluje.


Maska jest dość zaskakująca w działaniu, bo wydawać by się mogło że tak gęsty produkt może mi dociążyć gęste włosy, ale jednak jest inaczej.
Zaskoczyło mnie również to że podczas mycia włosy były nadal splątane i myślałam, że już tak zostanie. Znowu się utwierdzam w fakcie że pozory mylą. Jednak po całkowitym spłukaniu zaczęły się ładnie rozczesywać i w dotyku były takie "mięsiste", twarde.
Bardzo dobra maska jeszcze takiej nie miałam, ciężko mi było początkowo się pogodzić z myślą podczas zmywania, że jest inaczej niż w przypadku wszystkich innych produktów jakie maiłam okazję testować dotychczas.  Wszystkie dotychczasowe kosmetyki zmiękczały włókno włosa już podczas kilkuminutowej kuracji, tutaj mamiłam inne odczucie. W efekcie otrzymałam"pogrubienie włosa", jakby wrażenie powrotu do odbudowy naturalnej struktury włosa, bez dodatkowej ingerencji w sztuczne wygładzenie. Czuć że włosy są odżywione, kolor podkreślony, są takie żywe, za co uwielbiam tą maskę.
Jest to taka mocno błyszcząca gwiazda wśród masek jakie testowałam. Bardzo pozytywne zaskoczenie!

Koncentrat piękna utrwalający kolor i nadający blask WŁOSY FARBOWANE, Z PASEMKAMI I ROZJAŚNIANE PHYTOMILLESIME
 Delikatny, nieobciążający włosów koncentrat zachowuje i intensyfikuje kolor i wzmacnia włókno włosa, nawilża je i odżywia. Zwiększa elastyczność włosa, przywraca promienny blask i wzmacnia kolor. Włosy nie puszą się, są łatwiejsze do rozczesywania i stylizacji.
Pielęgnacja bez spłukiwania.
Koncentrat piękna to 95% składników roślinnych i pochodzenia naturalnego.
DZIAŁANIE:
- POGŁĘBIA, OŻYWIA I UPIĘKSZA KOLOR
- CHRONI WŁOSY PRZED SZKODLIWYMI CZYNNIKAMI ZEWNĘTRZNYMI,
PROMIENIOWANIEM UV I CIEPŁEM SUSZARKI
- PIELĘGNUJE, NAWILŻA I NADAJE BLASK
- UŁATWIA STYLIZACJĘ, ZAPOBIEGA PUSZENIU WŁOSÓW

SKŁADNIKI AKTYWNE PHYTO


Wyciągi z owoców i kwiatów jabłoni oraz ekstrakt z hibiskusa delikatnie wygładzają i scalają łuski włosów dodając im intensywnego blasku.
Ekstrakt z jabłka Red Love®, potężny antyoksydant, chroni włókno włosa przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, wzmacnia włosy i przedłuża trwałość koloru.
SPOSÓB STOSOWANIA

Spryskać umyte i wysuszone ręcznikiem włosy, na całej długości. Rozprowadzić grzebieniem, następnie układać włosy jak zwykle. NIE SPŁUKIWAĆ.
Można użyć na suche włosy: nałożyć preparat w zagłębienie dłoni, a następnie rozprowadzić na całej długości włosów. W przypadku dostania się produktu do oczu przemyć je obficie letnią wodą.

Koncentrat jest w formie jakby kremu w sprayu, zapach bardzo delikatny, kwiatowy, piękny. Dla mnie osobiście jest to taka jakby odżywka dwufazowa bez spłukiwania do włosów. Bardzo pomocna i przydatna przy splątanych włosach , dyscyplinuje oraz chroni nasze włosy przed gorącym powietrzem suszarki. Widocznie domyka łuski włosa podczas suszenia, w moim przypadku stylizacja dużą szczotką okrągłą.
Dla moich grubych włosów jest to bardzo dobry kosmetyk! Ujarzmia je i sprawia, że się nie puszą, bardzo ładnie wyglądają i się błyszczą!

Stosuję ten koncentrat wyłącznie na dłoń, a następnie rozcieram o drugą i nakładam na włosy. Nie lubię go rozprowadzać bezpośrednio na włosy,  gdyż nie mam zbytniej kontroli w niektórych miejscach przy aplikacji -samemu jest ciężko bo to taki balsam w sprayu.

Polecam stosowanie tego preparatu w kolejnych dniach po myciu włosów. Jeśli czujecie, że włosy się plątają po kilku ładnych godzinach po pracy, lub poddane pod warunki pogodowe takie jak wiatr i chcecie włosy przeczesać, warto najpierw nim to zrobicie zastosować ten koncentrat! (nanieść na dłonie rozetrzeć i wmasować we włosy). Pomaga bardzo w rozczesywaniu takich już suchych (powiedzmy sobie mniej świeżych włosów), pięknie pachnie, a włosy stają się mięciutkie i bardzo ZDYSCYPLINOWANE!
U mnie sprawdza się najlepiej na całkowicie wysuszonych włosach i w kolejnych dniach aby włosy zdyscyplinować, rozczesać, wygładzić. Efekt BOBA!

Bardzo polecam szczególnie włosom grubym i bardzo porowatym!
Zdjęcie zrobione tuż po umyciu włosów, jak widać zero puszenia się! Włosy są ujarzmione, błyszczące, mocne, grube i miłe w dotyku, do tego pachną kwiatowym ogrodem. Pachnę jak bym się spryskała drogimi perfumami.

Mgiełka chroniąca kolor WŁOSY FARBOWANE, Z PASEMKAMI I ROZJAŚNIANE PHYTOMILLESIME pielęgnacja bez spłukiwania

Lekka mgiełka utrzymująca lśniące żywym kolorem włosy, jak pierwotnego dnia po koloryzacji.
Włosy chronione przed czynnikami zewnętrznymi  doskonale nawilżone, lśniące żywym kolorem
do stosowania codziennego
SKŁADNIKI AKTYWNE:
Pyrus Malus (jabłko) wody owoce, kwiatu hibiskusa ekstrakt sabdariffa, Pyrus Malus (jabłko) kwiat wody propanodiol, wodny / woda / isopentydiol PPG-1-PEG-9 eter laurylowy glikolu, kwas cytrynowy, Polyquaternium-113, perfumy / zapach, gliceryna, chlorfenezyny pantenol, benzoesan sodu, sorbinian potasu, Helianthus annuus (słonecznik), ekstrakt z nasion , fenoksyetanol, ekstrakt Malus domestica owoców , glikol kaprylilowy, etyloheksylogliceryna, pirosiarczyn sodu, salicylan benzylu, a-Isomethyl jononu, cytronelolu, limonen
 Według mnie:
Zapach ładny nie drażniący (podobny do lakierów do włosów w moim skojarzeniu ale absolutnie nie duszący).

Mgiełka najlepiej się sprawdza po obmyciu włosów, kiedy już wstępnie je wysuszymy ręcznikiem i obsuszymy suszarką, zaczynamy modelować. Czyli najlepiej się sprawdza przy włosach wilgotnych przy ingerencji ciepłego powietrza suszarki. Produkt jest bardzo pomocny w domykaniu łusek włosa. Dzięki niemu włosy szybciej się suszą, pięknie się rozczesują, i lśnią. Bardzo dobrze się pracuje tym kosmetykiem, jest w swojej konsystencji "lekki" tak jak na opakowaniu jest napisane mgiełka.


Jeśli miałabym znaleźć różnicę między mgiełką, a koncentratem, jest ich wiele. Pierwsze to konsystencja mgiełka, jest lekka i lepiej się u mnie sprawdza podczas suszenia, w przypadku koncentratu (takiego jakby kremu) to najlepiej się spisuje w moim przypadku już na suchych włosach. Jeśli w ciągu dnia mam problem z rozczesaniem, który wynika z różnych czynników. Sięgam zawsze po koncentrat. Koncentrat mniej lubię nakładać na wilgotne włosy, bo wtedy dłużej mi się je suszy, mam wrażenie na mokro że je bardziej obciąża. Z kolei mgiełkę nie za bardzo lubię nakładać na suche włosy, bo wydaje mi się, że na sucho bardziej je skleja przez jakiś czas.

Czy któryś z tych dwóch produktów jest lepszy? Chyba nie, oba są świetne. Każdy spełnia swoją funkcję idealnie w danych warunkach. Przy suszeniu potrzebuję dodatkowo wspomagacza do rozczesania i rozplątywania, więc wybieram mgiełkę. Na moich włosach ten produkt dużo lepiej spisuje się pod wpływem ciepłego powietrza, idealnie z nim współgra.
Podczas dnia z kolei potrzebuje dodatkowo ożywić włosy, ujarzmić je zdyscyplinować, więc sięgam po koncentrat.
Miewam również taki problem pourywanych krótkich włosów u nasady głowy oraz tych które właśnie świeżo wyrosły. Przy nakładaniu na całe włosy zawsze zostawiam odrobinkę na dłoni aby delikatnie dociążyć te niesworne włoski i pięknie się to udaje.


Cała seria PHYTOMILLESIME jest fantastyczna, oprócz działania szamponu na moją skórę głowy. Włosy bardzo ładnie myje,  nie plątając ich przy tym. Skóra już nie do końca jest zachwycona, bo występuje uczucie swędzenia, które potrafi uprzykrzać życie. Dosyć nad tym faktem ubolewam, że mnie swędzi skóra i wyskakują drobne krostki, bo szampon cudownie pachnie i jest to niesamowita przyjemność z mycia nim głowy, takie domowe SPA dla zmysłów.
Maska jest również zaskoczeniem, bo przy porowatych włosach działa super, przywraca im naturalną strukturę i blask. Maska jest moim ulubieńcem gwiazdorzy w całej serii.
Koncentrat dyscyplinuje i odżywia włosy w ciągu dnia uwydatniając przy tym piękne refleksy włosów.
Mgiełka jest niesamowicie przydatna podczas modelowania włosów "na ciepło", pomaga je rozczesać , ułożyć przywracając im blask.
Wszystkie rytuały są o tyle zaskakujące, że włosy są uniesione u nasady. Nigdy wcześniej żaden inny kosmetyk nie potrafił tego zrobić z moimi włosami, gdyż są zbyt ciężkie. Dodam, że włosów nigdy nie tapiruję. Ten efekt bardzo mnie pozytywnie zaskoczył.
Kolejnym bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest to jak włosy się układają, wyglądają po prostu pięknie i zdrowo to zasługa moich ulubionych gwiazd: maski, mgiełki i koncentratu. Włosy wyglądają jakbym wyszła prosto od fryzjera! Czy ktoś da wiarę, że ten piękny efekt uzyskałam sama? Bez wyjścia do fachowca? Kolor jest podkreślony, blond pasemka uwidocznione i odświeżone, włosy są w dotyku mięsiste i grube.


Kompozycja produktów zawierająca duże wysycenie składnikami aktywnymi, to fantastyczna naturalna pożywka dla włosów.  Dodatkowo mamy ogromny komfort w postaci pięknych nut zapachowych, jak z  ekskluzywnej drogerii, co potrafi poprawić humor i zrelaksować.

Fantastyczne jest to, że marka Phyto Paris opracowała różne serie kosmetyków, dostosowując je do potrzeb i wymagań skóry głowy oraz włosów. Warto zapoznać się z poszczególnymi rytuałami i dobrać odpowiedni do swojej potrzeby.
Warto również dodać, że Phyto Paris opracowała nie tylko kosmetyki pielęgnujące i stylizujące, ale również naturalne suplementy diety i ampułki stworzone dla osób borykających się z różnymi problemami.

Dla mnie włosy, skóra i poznacie są zwierciadłem nas samych, jeśli zaczyna się dziać z nami coś złego od razu po nas to widać. Dlatego warto znaleźć swój złoty środek aby sobie pomóc i poczuć się dobrze we własnej skórze patrząc na siebie w lustrze i na zdjęciach.

Pamiętajcie też, że każdy włos i skóra głowy jest inna. Czasami trzeba testować, łączyć różne kuracje aby znaleźć to co nam w efekcie końcowym może pomóc. To co dla jednej osoby jest fantastyczne dla innej może być nie dobre.  Warto czytać, zgłębiać temat problemu, kombinować i łączyć pewne fakty, aby dowiedzieć się jaki mamy problem, żeby skutecznie mu zaradzić.

Wszystkie produkty Phyto Paris znajdziecie w dobrych aptekach w całej Polsce oraz w niektórych aptekach internetowych.
Pozdrawiam i do następnego!

1 komentarz:

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*