Drugie urodziny Gabusi

21:12 Luźne Style 0 Comments

Hej Kochani!!
Taki spóźniony post urodzinowy naszego skarbu, ale jest! Powstał, obiecałam sobie, że go opublikuje i tak też uczyniłam. Chcieć to móc! Musiałam się troszkę odrobić z pracą. Mimo tego, że jest wiele przeciwności losu, to ja się nigdy nie poddaje.

Mieliśmy ogromne szczęście w tym roku, gdyż była piękna pogoda i mogliśmy zrobić imprezę w ogrodzie. To był ciepły, spokojny dzień. Postaraliśmy się jak mogliśmy, ja udekorowałam część ogródka. Wszystko po to, aby ten malusieńki Człowieczek poczuł że jest to Jej święto. Babcia  ukochana upiekła torcik urodzinowy, oczywiście obiad też był zrobiony przez nas tradycyjnie i po rodzinnemu :)

Jestem przerażona świadomością, że czas tak strasznie przecieka mi przez palce. Niedawno dopiero co ją rodziłam, ach pamiętam to jakby to było wczoraj... a teraz? już skończyła 2 latka!
Jest piękna i mądra, ma dobre serce. Kocham ją najmocniej na świecie, ale chyba nie tylko ja!
Moja Siostra i Jej mąż również ją rozpieszczają, a o moich Rodzicach to już nie wspomnę! Największy skarb, jaki mógł się nam przytrafić. Nie potrzeba telewizji, każdy na Nią patrzy z ogromnym podziwem i z przyjemnością.
Prawdziwą nagrodą za trud wykonania tortu przez Babcię, były oklaski Gabrysi oraz okrzyki radości, sami byliśmy zdziwieni bo zjadła cały kawałek ;P

Oczywiście nie jest jak w bajce, bo to życie. Niestety nie cała rodzina zaakceptowała Gabi. Część postanowiła udawać, że nie istnieje, a część zrobiła na złość w odwecie. Ja nauczyłam się z tym żyć, choć wiem, że będę musiała dziecku pewne rzeczy tłumaczyć, że to nie jej wina.  Im będzie starsza tym więcej pytań w końcu będzie zadawać . Jeszcze ciężkie czasy przed nami. Głową muru nie przebiję. Uważałam że warto z ludźmi dobrze żyć i być życzliwym, tak jednak zmieniłam zdanie. Kiedy jeszcze Gabrysi nie było na świecie, to panował względny pokój. Byłam fajna, bo można było wykorzystywać moją naiwność. Odkąd się pojawiła na świecie, chyba stała się kartą przetargową  i powodem do rywalizacji, solą w oku. Jednym widocznie wolno mieć dzieci w rodzinie, a innym nie.

Zawsze powtarzam że dzieci nie są niczemu winne, to nowe życie, które samo się na świat nie prosiło. Dzieci mają swych potomków, osoby których się nie da wyrzec, czy by tego chcieli czy nie. Świat dorosłych jest paskudny, zmanierowany, zakłamany, zazdrosny, fałszywy.
Patrzę tak na nią i jest mi ogromna szkoda, bo teraz jest taka dobra, radosna, czysta, a świat i ludzie ją popsują! Zdeptają jej dobroć i mocno rozczarują. Przecież musi żyć w tej rzeczywistości jaka nas otacza! Nie mogę Jej chronić przed światem, choć póki mogę to, to robię ;)

Jestem Mamą mojego dziecka i to nie z obowiązku ją Kocham, kocham ją bo mam z nią więź! Bardzo mocno pragnęłam ją urodzić, bardzo o nią dbałam i dalej to robię. Choć ideałem nie jestem, ale wiem, że pewne rzeczy robię w konkretnym celu. Czasami mam dość więc krzyknę, czasami na chwilkę wyjdę z siebie, ale zaraz wracam ;)
Wszystko co mam oddaje Jej i dla Niej robię, ba! nie tylko ja! mój Mąż chyba jeszcze bardziej ześwirował na Jej punkcie ;)

Nie wyobrażam sobie żeby wygnać moje dziecko z domu, porzucić, czy przestać się nim interesować, czy rozmawiać! Jest moja i zawsze będzie, nikt tego nie zmieni.  Wiem, że jako człowiek da mi popalić, pewnie nie raz się i ja rozczaruje, ale jest częścią mnie i będę ją wspierać póki żyję.

Tak wyglądał nasz dzień ;)















  





















Kochane Dziecko! Życzę Ci żebyś była mądra i rozważna, żeby było dane Ci zaznać prawdziwe szczęście i dobro ludzkie! Bądź dobrym człowiekiem, rośnij pięknie i nas Kochaj !

0 komentarze:

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*