niesterydowa walka z egzemą krem MORAZ

16:39 Luźne Style 0 Comments

Hej Kochani!

Po ciąży nie ma słodko i każda z nas to wie. Jednym wypadają włosy i nawet już po dłuższym czasie gdy myślimy, że nasz organizm doszedł do siebie, to okazuje się że z włosami, nadal są kłopoty.
Jeszcze inne z nas mają problemy "kobiece", inne ze skórą i paznokciami, lub mamy gorszą odporność i częściej chorujemy.
Mnie dotknęły dwie przypadłości, problemy ze skórą na rękach i pękające rozdwojone, obrzydliwe paznokcie!



Tym razem o skórze. Moje dłonie zrobiły się jak dłonie chorego człowieka. Zaczęły wyglądać bardzo staro, skóra zaczęła pękać w niektórych miejscach i pojawiała się swędząca szczypiąca egzema!
Ten problem jest dokuczliwy, bo dłonie są ciągle narażone na jakieś urazy, ciągłą pracę. Stosowałam sterydy, ale doszłam do wniosku, że to i tak nie rozwiązuje problemu.

No właśnie w czym ten problem tkwi?

Może to być problem natury pokarmowej, jakiś składnik może mnie uczulać;
Może to być problem związany z detergentami jakich używam do mycia naczyń
Lub niedobory którejś z witamin.

Najlepiej byłoby iść do lekarza, ale ja nie mam na to czasu. Zresztą nasi specjaliści żadko zalecają badania, raczej patrzą i każdemu dają to samo.
Nie znam dobrego dermatologa! przykro mi.!

Jak prawdziwy Polak leczę się sama. Zaopatrzyłam się w kompleks witamin z grupy B z Solgara i zaczęłam szukać kremów! Nie leków, tylko czegoś naturalnego.

Jakiś czas temu słyszałam, że na egzemę dobry jest również olej konopny, ale u mnie jakoś się nie sprawdził.

Powiem Wam, szczerze że moje dziecko ma już 15 miesięcy i ja dopiero teraz "dochodzę" do równowagi z tymi skórnymi problemami.
Przez ostatnie 13 miesięcy próbowałam już chyba wszystkiego, Bepantenu, wszystkich możliwych aptecznych kremów. Nic mi nie pomagało, skóra dalej była sucha jak pieprz. Wręcz dotykając jej traciłam czucie.  Miejscami wyglądała jak wylinka węża.


W końcu po roku poszukiwań, bardzo intensywnych dostałam krem MORAZ! To jest jakiś cud! Bez sterydów, bez leków. Dłonie z dnia na dzień zaczęły przypominać dłonie kobiety! Hurra! to działa! Nie tylko swędzenie ustąpiło, skóra zaczynała odżywać, nabierać koloru. Po krótkim czasie bo w przeciągu 3 dni miejsca które były jak skorupa żółwia zaczęły być miękkie. Skóra ukojona jakby dostała plaster na ranę!! Powiem Wam szczerze, że tego mi było trzeba!
Dlatego też ten post musiał powstać, po to abyście nie szukały czegoś co nie działa!
Ten krem pomaga wyeliminować używanie maści sterydowych! Jest naturalny to produkt z Izraela, więc tym bardziej macie pewność, że jest skuteczny.


Macie tu ściągę co nam obiecuje producent:
Niezwykłe odżywcze właściwości rdestu (Polygonum) są znane od wielu lat, podobnie jak jego działanie ochronne. Rdest to roślina rosnąca w Izraelu, bogata w składniki organiczne, witaminy oraz naturalne kwasy, które chronią skórę, przywracają jej równowagę i posiadają właściwości kojące. Produkty uzyskiwane z tej rośliny charakteryzuje niezwykła jakość i holistyczny sposób działania.
Silnie działający krem ochronny przeznaczony do skóry rąk. Chroni ją przed przesuszeniem oraz uszkodzeniami, nawet gdy jest narażona na działanie niekorzystnych czynników. Pomaga przywrócić skórze zdrowy wygląd, sprężystość i odpowiednie nawilżenie. Może być również używany na obszary suchej skóry na innych częściach ciała.
Opakowanie biodegradowalne. Nie testowano na zwierzętach.
Produkt przyjazny dla środowiska. Zawiera 75% wyciąg z rdestu.


Teraz coś o konsystencji. Jest rzadsza niż kremy z natłuszczaczami. Mamy do czynienia bardziej z balsamem niż tłustym kremem. 
Po rozsmarowaniu skóra staje się taka jakby lekko mokra i dość szybko krem wsiąka w skórę.

Kolor kremu jest lekko pomarańczowy.
Zapach, ziołowy i tutaj mi ten zapach nie odpowiada kompletnie, ale efekt jest wart tego "smrodku" ;)
Cena w zależności od apteki i czy są promocje powyżej 30zł. 

Najlepsze byłoby po każdej aktywności narażającej skórę od razu nakładać ten krem w celu ochrony, lub utrzymania skóry w dobrej kondycji. Wtedy mamy gwarancje, że skóra wygląda zdrowo i jest na prawdę odczuwalnie odżywiona. Więc nic nowego nie napiszę że systematyczność jest podstawą leczenia.


Jeśli pracujecie na budowie, lub Wasi mężowie, albo wykonujecie prace które narażają skórę dłoni, to uważam że ten krem jest dla Was! Nie zależnie od płci. 
Skończyłam jedno i teraz używam drugie opakowanie i na bank kupię kolejne!

Jakiś czas temu kupowałam różne kremy do rąk, na niektóre byłam nawet uczulona. Wszystkie kremy działały tylko chwilkę. Kolejną kwestą było też to, że nie znoszę tłustego filmu na rękach! Nic nie mogę zrobić, albo po prostu mam ochotę krem zmyć po 10 minutach. Tutaj nie ma tego problemu!

Czasami również wyskoczy mi jakaś niespodzianka na zgięciach na rękach i wtedy również używam tego kremu, punktowo. Na następny dzień "paskudy" znikają.  

krem kupicie w dobrej aptece mój jest z Superpharm, ale na necie też go znajdziecie


Powoli dochodzę do równowagi, jeszcze to nie jest etap całkowitego wyleczenia, ale problemy skórne ogólnie dość długo się leczy. Nie jest to regułą, że po ciąży coś takiego może się nam przytrafić, ja mam do tego predyspozycje. Od małego zmagałam się z egzemą. Jaka dorosła kobieta przestałam mieć problemy, jednak ciąża osłabiła mój organizm i znowu zachorowałam ze zdwojoną siłą.
Taka przypadłość potrafi skutecznie utrudniać życie, a do tego jest dość wstydliwa, bo ręce są widoczne i wstyd pokazywać takie brzydkie dłonie ludziom.

Oprócz tej dolegliwości skórnejzmagam się z paznokciami, jest to dla mnie temat wstydliwy, bo ani nie mogę pomalować paznokci niczym! Żadna odżywka na mnie nie działa, to jeszcze nie mogę ich piłować, za każdym razem po piłowaniu rozwarstwiają się....ale to inny temat o którym napiszę Wam innym razem.

Krem Moraz jest moim wielkim odkryciem, dlatego chciałam Ci go polecić na problem! Jeśli mogłam pomóc choć jednej osobie to odniosłam sukces!
Pozdrawiam i do następnego!

0 komentarze:

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*